sobota, 11 maja 2013

Rozdział VII

***oczami Dagi***
-Mamy dla was super wiadomość- zaczęłam.
-A mianowicie?- zapytała Lena.
-A mianowicie to, że ty i Niall będziecie chrzestnymi naszego dziecka.
-Super! Zajebiście...- Niall objął czarnowłosą.
-A ta druga sprawa to...- przypomniał Harry.
-To... Jeśli urodzi się dziewczynka, będzie ona miała na imie Lena, po cioci, a jeśli chłopczyk to Niall, po wujku.
Zaczeli skakać jak dzieci.
-A co jeśli obojniak?- zaśmiał się blondyn.
-Haha... To będzie Niana, albo Liall.- mówił przez śmiech Hazza.
Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
-Lena, możemy pogadać?- zapytał Loczek.
-Jasne!
-To my was zostawimy. Chodź Niall zatańczyć z ciężarną.

***oczami Harry'ego***
Staliśmy chwilę w ciszy... W końcu odezwałem się pierwszy.
-Bo... Ja nie wiem jak to jest być ojcem!
-Hmm... Ja też nie wiem! To na pewno fajne uczucie, ale teraz musisz się opikować, i Dagą, i dzieckiem. Nigdy nie możesz jej zostawić samej. Ona nie da rady, gdy nie będzie czuła twojego wsparcia.- wytłumaczyła to co wiedziała.
-Nigdy jej nie zostawię...! Nawet o tym nie myślę!
-No mam nadzieję. Bo jak ją skrzywdzisz to ci zetnę te piękne loczki.
-Tylko nie loczki!
-Hahaha...!
-Dobra, leć się bawić!- nie zatrzymywałem jej.
-Ty tez chodź ze mną!- dała mi buziaka w polik i poszliśmy tanczyć.

***oczami Leny***
Bawiłam się z Dagą, Harry'm i Niall'em. Ciągle czułam na sobie spojrzenie Zayn'a.
-Przepraszam was... Musze się przewietrzyć!- powiedziałam do przyjaciół.
-Okay!- odpowiedzieli.
Odeszłam od nich i wyszłam przed dom Paul'a. Usiadłam wygodnie na ławce... Weszłam na Twitter'a na telefonie i napisałam "Czuję się niekomfortowo". Schowałam do kieszeni telefon... Zamknęłam oczy, żeby się rozluźnić, oddychałam świeżym nocnym powietrzem, kiedy nagle podszedł do mnie... ZAYN.!
-O co chodzi?- otworzyłam oczy i zapytałam.
-O to...- chłopak pokazał mi gazetę... Na okładce zobaczyłam napis "Niall Horan ma nową dziewczynę? Postanowił dał sobie spokój z Leną Johnson?". Myślałam, że to nieporozumienie, ale gdy spojrzałam trochę niżej zauważyłam zdjecie, na którym Niall całuje się z jakąś blondyną. Myślałam, że to zdjęcie było zrobione dawno, ale spojrzałam na datę na zdjeciu, no i była wczorajsza.
-Myślał, że się nie dowiem, czy coś? A mówił mi, że tylko mnie kocha... Nie chcę mieć z nim nic do czynienia.- mówiłam przez płacz. Zayn usiadł koło mnie i mmnie przytulił.
-Ej, mała! Będzie OK! Chcesz to możesz u mnie przenocować! Co myslisz?- zaproponował mulat.
-Dziękuję! Chętnie... Kochany jesteś... Lecę tylko po torebkę i zaraz wracam.
-Czekam przy aucie.
Wbiegłam do środka. Podbiegła do mnie Daga, Harry, a za nimi Niall.
-Gdzie idziesz?- zapytała mnie przyjaciółka.
-Jak najdalej od niego!- wskazałam palcem na blondyna i znów zaczęłam płakać.
-Kochanie, ale jak to? Co ja zrobiłem?- spojrzał się na mnie.
-O! zyli nie wiesz? Masz klucz! Dziś śpię gdzieś indziej!- rzuciłam mu na ziemię klucz i gazetę. Chłopak zerknął na okładkę i krzyczał za mną.:
-Lena! Daj wytłumaczyć...! Kochanie! Wracaj, to nie tak!
Miałąm go gdzieś! Wyszłam z domu Paul'a... Znalazłam Zayn'a. Wsiadłam do jego samochodu i pojechaliśmy do jego domu.
Po niedługim czasie byliśmy na miejscu... Weszliśmy do środka.

***oczami Zayn'a***
-Witam w moich progach!- powiedziałem przy drzwiach.
-Dzięki! Jesteś kochany, że mnie przenocujesz, chociaż nie byłam dla ciebie zbyt miła... Hmm... Teraz sobie uświadamian, że ciebie tez kocham... Dobiero teraz to poczułam.- usłyszałem.
-Ja ciebie też kocham... Ale kogo jeszcze kochasz prócz mnie, bo dosyć mocno podkreśliłaś słowo TEŻ!
-W sumie... Ja nadal kocham Niall'a, ale on mnie najwidoczniej nie... Bo nie potrafię tak od razu się odkochać!
-Wiem o czym mówisz! Ej, bo mam głupią sprawę...
-No, jaką?- zbliżyła sie do mnie, i zaczęliśmy się całować.
Po paru sekundach przerwaliśmy.
-Możemy spać razem, bo niestety nie mam wolnej kanapy, ani nic...
-Umm... Nie ma sprawy!
-Lena! Zostaniesz moją dziewczyną?- zapytałem, czułem jak na moich polikach malują się rumieńce.
-Oh! Jasne, że tak!- przytuliliśmy się.
Mimo późnej godziny siedzieliśmy w mojej sypialni i oglądaliśmy film... W połowie seansu czarnowłosa odezwała się:
-Muszę się umyć, ale nie chce mi się wstać!
-To się nie kąp!- odparłem z uśmiechem.
-Muszę!- stawiała na swoim.
-To chodź... Zaniosę cię...- zaśmiałem się.
-Dobra.!- dziewczyna zgodziła się.
-Tylko żartowałem, ale jeśli chcesz to OK!
Wziąłem ja na ręce i zaniosłem do łazienki. Wyszedłem i czekałem pod drzwiami aż się umyje. W międzyczasie rozmawialiśmy.
-Co ty widziałaś w Niall'u?- zapytaęłm w końcu.
-Nie chcę o tym rozmawiać! Powiem ci, jak będę gotowa o tym w ogóle rozmawiać.
Po 10 minutach wyszła. Zaniosłem ją do sypialni, gdzie miała ze mną spać. Przytuliła się do mnie i powiedziała:
-Dziękuję, że jesteś!- po chwili zasnęła.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejaa!
Kolejny rozdział już jest! Co myślicie?
Musiałam jakąś akcję do tego włożyć, bo moja koleżanka mówiła, że nic się nie dzieje!
A tak w ogóle to pozdrowienia dla mojego zboczuszka Pati... I to wiadomość dla niej "No weź powiedz, że też mnie kochasz! :P ". I jeszcze jedne pozdrowienia dla Wiki... Za to, że mi doradza co do tego bloga... <3
Dziękuję tez wam wszystkim! :)
Lenka^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz