***oczami Leny***
Było około 15, gdy do pokoju, w którym siedziałam z Niallem weszła Daga, a tuż za nią Loczek.
-Lena... Kochana, bardzo cię przepraszam, wiem, że źle zrobiłam okłamując cię. Ale bałam się, że mnie wyśmiejecie, albo coś... Brakuje mi ciebie!- przeprosiła mnie Dagmara po polsku, tak, żeby Nialler i Harry nic się nie dowiedzieli.
-Oh! Słodkie... Też mi ciebie brakowało! Kocham cię...- powiedziałam i przytuliłam przyjaciółkę.
-Nie wiem o co chodzi, ale to było urocze...- dodał Niall.
-Tak... Dobrze powiedziane stary!- poężł Hazza.
-Ah, Daga! To jest Niall, na pewno go kojarzysz z 1D... Jest na prawdę uroczy!- przedstawiłam blondyna, już po angielsku.
-Cześć Niall! Jestem Daga... A to jest...- wskazał na chłopaka w lokach, po czym jej przerwałam!
-Sorry... Niall chciał mi go przedstawić!- wytłumaczyłam i zaczęłam się śmiać.
- Dzięki... Lena, to jest Harry, mój przyjaciel, jest na prawdę fajny, polubicie się...- opowiedział.
-Jesteśmy parą!- wykrzyczała Dagmara. A chłopak dał jej buziaka w usta.
-Cześć.... Jestem Lena...- podałam rękę chłopakowi, który obejmował Dagę.
-Cześć, cześć! A wy jesteście parą? Bo tak na siebie spoglądacie, że sam nie wiem co mam myśleć- wypowiedział się Hazza.
Spojrzałam na nieco wyższego ode mnie chłopaka, a on na mnie i...
-Ymmm... Tak, jesteśmy razem, ale nie chceiliśmy, żeby ktokolwiek się dowiedział, ale już sam to odkryłeś- wybełkotałąm szybko i nawet nie wiem czy wszystko dobrze zrozumieli.
-Fajnie! Gratuluję...- przytuliła mnie Daga!
-No... Świetnie! Przede mną nic nie ukryjecie.- zaśmiał się chłopak.
- Lena, jadę z Harry'm do centrum. Kupić ci kartę?- zapytała Daga.
-Tak! Jakbyś mogła... I kup mi jeszcze największą czekoladę jaką znajdziecie i mleko.- dałam przyjaciółce 100 funtów, bo nie wiedziałam czy tutaj jest drogo czy tanio.
-To lecimy... Paa- pożegnali się z nami i wyszli.
***oczami Niall'a***
Lena powiedziała, że jesteśmy parą... Fajnie! Ale musiałem ją zapytać czy tak na prawdę sądzi!
-Ty mnie uważasz za swojego chłopaka- dodałem uroczy wyraz twarzy.
-Umm... Przepraszam... Nom... To znaczy... Muszę ci cos powiedzieć! Zakochałam się w tobie od pierwszego wejrzenia.- wyznała.
-S-s-s-serio? No, bo... Ja... Też się zakochałem.
-Oh! Sorry... Nie wiedziałam...-posmutniała, z takim wyrazem twarzy była nie mniej piękna niż wtedy gdy się uśmiecha.
-W tobie! Zakochałem się w tobie... Lena, zrozum.! Odkąd cię poznałem nie mogę się na niczym innym skupić, ale...
-Oh! Słodkie... Ale ..?
-Ale musisz więcej jeść... Wyglądasz jak wygłodzona...- puściłem oczko i zacząłem się śmiać.
Ona chwyciła moją rękę... Patrzeliśmy sobie w oczy, a potem złączyliśmy nasze wargi w gorącym pocałunku.
***oczami Dagi***
Całą drogę jechaliśmy w ciszy! Gdy Harry próbował zaparkować westchnęłam... On tylko spojrzał się na mnie i uśmiechnął.
W końcu gdy znalazł miejsce, chciał wyjśc z samochodu i otworzyć mi drzwi, ale zatrzymałam go.
Patrzył prosto w moje piwne oczy.
-Kocham cię...-odparłam tuż przed jego twarzy gryząc swoją wargę.
-Ja ciebie też...! Chciałem ci to wcześniej powiedzieć, gdy się jąkałem wtedy, jak powiedziałem, że zjadłbym kotleta to to miało być KOCHAM CIE, ale stchórzyłem! Na prawdę chciałem ci to powiedzieć, no...-tłumaczył się, a ja zbliżyłam nasz głowy i zaczęliśmy się całować. Już po chwili wokół samochodu stało pełno paparazzi, którzy robili nam mnóstwo zdjęć, ale nie przejmowaliśmy się tym. Wyszliśmy z samochodu, chwyciliśmy się za ręce i szliśmy śmiałym krokiem przytuleni do siebie, a za nami wesołe paparazzi, że znaleźli kolejny temat do swoich magazynów, brukowców i do TV.
***oczami Leny***
Zostawiłam na chwilę Niall'usia samego... Poszłam do Ewy do pokoju... Zayn'a nie było, Ewy też nie... A w pokoju nie było nawet ani jednej z jej rzeczy... Na stoliku nocnym znalazłam tylko krótki liścik, był napisany po polsku...
"Elo frajerki! jak czytacie ten list to znak, że nie mieszkam już z wami, a wy jesteście zbyt tępe, żeby tego niezauważyć. Aha, dzięki za iPhona! Ładny, biały + w gratisie sms-y, kontakty itp. Ale was wykiwałam.
Pozdrawia mądrzejsza od was Ewka!"
Gdy skończyłam go czytać, krzyknęłam ile sił... Po chiwli przybiegli Niall i Zayn, bo rodzice byli na miesiąc w delegacji we Francji, więc chłopcy się nami (mną i Dagą, a wcześniej Ewką jeszcze) zajmowali.
-Co się stało?- zapytał wystraszony Zayn.
-Bo...- płakałam, a chłopcy mnie przytulili.
-Mów skarbie co siędzieje? Spokojnie...!- powiedział Nialler.
-Bo... Ewa zostawiła dla mnie i dla dagi list, w którym napisała... Przetłumaczę go wam!- tłumaczyłam.
Gdy skończyłam czytać chłopcy byli zdenerwowani na Ewę.
-Zabrała ci iPhona?- zapytał mulat.
-Tak! Zbierałam na niego całe wakacje i tak mi tata połowę sumy dołożył.! On będzoe na mnie zły... Powie, że jestem nieodpowiedzialna i to wszystko przez Ewę!- wybełkotałąm przez zęby, a chłopcy mnie bardziej tulili.
-Lenka, mam pomysł! Kupię ci nowego! Jake nie zauważy różnicy!- zaproponował blondyn.
-Kochany jesteś, ale nie będę cię wykorzystywać!- wytłumaczyłam krótko.
-To ja ci kupię.- powiedział Zayn.
-Ciebie też nie będę wykorzystywać!
-A kochany to już nie jestem...!- zaśmiał się.
-Jesteś...- pocałowałam chłopaka w polik.
Po chwili ciszy...
-Lena, za godzinę wrocę...- poderwał się Niall.
-Umm.. Okey!
-Zayn... Opiekuj się nią!- pocałował mnie blondyn i zwrócił się do mulata.
-Będę... Idź już i wracaj szybko!- pośpieszał go.
Blondyn wyszedł, a ja i Zayn usiedliśmy na kanapie. Spojrzałam na zegarek.
-Ja idę się tylko ubrać, bo już dosyć późno, a nie lubię całe dnie chodzić w piżamie.
-Dobra, czekam! A może pójdę z tobą? Bo Niall mnie udusi jak coś ci się stanie- zażartował chłopak.
-Haha... Dam radę!- uśmiechnęłam się... Mulat podszedł do mnie tak blisko, że czułam jego perfumy... Położył swoje ręce na moich biodrach i zaczął mnie całować. Po chwili odsunęłam się...
-Zayn! Tego nie powinno być!- krzyczałam.
-Wiem! Ale ty mnie kręcisz... Kiedy cię poznałem od razu powiedziałem, że musisz być moja.- znów chciał mnie pocałować, ale cofnęłam się.
-Możemy tylko się przyjaźnić!- ominęłam go i pobiegłam do garderoby.
Ubrałam się w to...
Gdy wróciłam mulat akurat podpalał papierosa.
-Ej, palenie szkodzi!
-Przestanę palić, ale musisz coś dla mnie zrobić...- spojrzał się na mnie niepewnie.
-Umm... Okey!
-Pocałuj mnie...
-Zayn...
-Obiecałaś!
-Nie obiecałam... Oh! Obiecałam. Dobra, ale tylko taki szybki buzik w polik i koniec.
-W usta!
-Okej!
Podeszłam do chłopaka. On znów mnie tak chwycił jak poprzednio... Zbliżyliśmy nasze usta do siebie, ale... Za bardzo nas poniosło. W końcu przerwałam. Zabrałam mu paczke papierosów.
-Jak będe miała przez ciebie wyżuty sumienia to cię uduszę...- zaśmiałam się i dodałam- Nie chcę, żeby to się znów powtórzyło.
-Hah... Okey, ale dla takich chwil mógłbym być cały czas duszony!
-Przestań! Jesteś głodny?- zapytałąm z krzywym wyrazem twarzy.
-Tak! Ile ty masz w ogóle lat?- zapytał dziwnie na mnie patrząc!
-To zrobię naleśniki... Przygotuję więcej, żeby dla Niall'erka starczyło!- udawłam, że nie słyszę pytania.
-Ile ty masz w ogóle lat- powtórzył z ta sama miną.
-Za pięć dni osiemnaście.- odprałam.
-To za pięc dni bierzemy ślub, dobra?
-Pojebało cię?
-Żartuję tylko...- zaczął się smiać.
***oczami Niall'a***
Gdy weszłem do domu to od razu poczułem zapach nalesników...
Wszystko było OK! Zyan siedział rozłożony na kanapie, a Lena smażyła naleśniki.
-Minąłem się z Hazzą i Dagą... No i powiedzieli, że Daga idzie na noc do Harry'ego.
-Co? Zadzwoń do niego, żeby na nią uważał... Zrób to dla mnie!- panikowała Lena.
-Spokojnie! Wiedziałem, że tak zareagujesz to już mu wszystko wytłumaczyłem. A tak w ogóle to mam dla ciebie niespodziankę.
-Dla mnie? Jaką?- dopytywała się.
-Prosze najpierw o buziaka.- poczułem zapach perfum Malika, a po chwili jej gorące usta a moich.
-To...?
-Perfumy Zayn'a?- zapytałem.
-Tak... Od tego momentu co mnie przytulaliście do góry.- tłumaczyła się, chociaż ona była wtedy w piżamie, ale po co miałaby mnie okłamywać?
-Aha, no tak! A to ten prezent.
Zza pleców wyjąłem pudełko opakowane papierem na prezenty. Dziewczyna chwyciła je i rozpakowała...
-Kupiłeś mi... iPhona? Nie mogę go przyjąć!
-Nie masz wyboru! W sklepie zwrotu nie przyjmują! Jeszcze kiedyś mi go odrobisz...- uśmiechnąłem się uroczo i przytuliłem czarnowłosą.
-Jak to się w Polsce mówi "Odrobisz w polu"... A za prezencik dziękuję... Kochany jesteś!
Razem z Zayn'em i Leną jedliśmy naleśniki... Były pyszne.... gdy skończyliśmy dziewczyna włożyła talerze do zmywarki, a potem Malik założył buty i juz miał wychodzić, kiedy czarnowłosa powiedziała do niego:
-Tylko bez palenia...
-Spoko...- uśmiechnął się i wyszedł.
Drzwi się zamknęły a ja zwróciłem się do mojej dziewczyny:
-Jak ty to zrobiłaś? Ja go ciągle namawiam, żeby rzucił palenie, a tobie udało się to zrobić w około godzinę.
-Hahaha... Albo masz talent, albo go nie masz! Nie dałam za wygraną!- dziewczyna zaczęła tańczyć jak szalona do piosenki 'ROCK ME"...
-Tak.. Wcale nie lubisz anszej muzyki, a to co jest?- powiedziałem z sarkazmem.
-Nie lubiłam, ale jak się wsłuchałąm w każdą piosenkę to wydają się prosto z serca, szczere i na faktach, no i takie tam.
Usiadłem na kanapie, a Lena podeszła, położyła głowę na moje kolana i rozłożyła się na łóżku... Oglądaliśmy film... O około 22 dziewczyna zasnęła, a ja chwilę po niej!
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejoo!
Jak myślicie...
Niall się dowie, że Lena całowała się z Zayn'em?
Komu kibicujecie, Lenie i Niall'owi, czy Lenie i Zayn'owi?
To buziaki.. Do zobaczenia za tydzień, albo jak będę miała czas to dodam wpis gdzieś od wtorku do czwartku bo mamy wolne (3 gimnazjum ma testy).
Buziaki :**
Lenka^^

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz