Minęły kolejne 2 miesiące... Był 3 listopada.
***oczami Harry'ego***
Siedziałem z Dagą, Niall'em i Leną na naszej kanapie w salonie.
-Może się dziś wybierzemy do kina?- zastanawiała się Daga.
-Dobry pomysł, nie?- odparłem.
-Sorry... Nie możemy.- odezwał się Niall.
-No.. Obiecaliśmy rodzicom Niall'a, że poznam ich i zobaczą tę całą ciążę... W końcu przecież by się obrazili.- wytłumaczyła Lenka...
Z tą ciążą miała rację, bo brzuchy było im już widać... Były dosyć duże, no w sumie to już 4 miesiąc.
-No OK! To ja też nie idę... Przełożymy to na kiedy indziej. My miesiąc temu byliśmy u rodziców Harry'ego, a za dwa tygodnie lecimy do mojej mamy i jej nowego chłopaka Mateusza do Polski.- powiadomiła ich Daga.
-Lecicie do POlski? Fajnie... Niall, my też w końcu musimy tam polecieć... Oprowadzę cię po Poznaniu, tam gdzie mieszkałam wcześniej, poznasz moich dawnych znajomych.
Niall skinął głową uśmiechnięty.
Spojrzeliśmy na telewizor i zaciekawił nas jakiś banalny film.
***oczami Louis'a***
Obudziły mnie krzyki Eleanor. Podniosłem zaspaną głowę i zapytałem.
-Co jest El.. Daj spać...!
-Ty mnie pytasz co jest? Ja sie pytam co to jest?- pokazała mi mój telefon. Jaskrawy wyświetlacz raził mnie w oczy. Były tam SMS-y od Patrici:
"Lou... Dobranoc... Tęsknię!", "Zjadłam loda. Hahaha... Nie myśl o tym o czym ja myślę". Zaśmiałem się sam do siebie. i zorientowałem się, że Eleanor ma niezadowolona minę.
-Po co ty kurwa czytasz te sms-y? To nie twój telefon!!!
-Umm.. Pff!!!
-Nie masz do cholery co powiedzieć?
-Mam..!
-To mów co myslisz!
-Ty jestes jakiś pojebany! To niby twoja przyjaciółka? Haha! Szkoda gadać... Po co zadajesz się z dziwką?
-Odwołaj to kurwa...!!! Patricia to wspaniała dziewczyna, a ty... Szkoda gadać!!!- wstałem z łóżka i zacząłem się ubierać.
-A ty dokąd niby?
-Do Patrici! Mam cię dosyć!
-To może powinnniśmy zerwać ze sobą?!
-Tak! Najlepiej będzie!! Ostatnio jestes jakaś dziwka, nie da się ciebie znieść!
-To pakuj się i wypieprzaj z mojego życia!!
-Proszę bardzo! Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem.!
Spakowałem wszystko w cztery walizki i jedną podręczną torbę, wsiadłem do samochodu i pojechałem do Patrici.
Słyszałem w głowie jeszcze słowa El: "To pakuj się i wypieprzaj z mojego życia!!".
Dojechałem szybciej niż myślałem.
Patricia otworzyła mi drzwi natychmiastowo, jak gdyby się mnie spodziewała.
Miała ona włosy ułożone w kucyka, na sobie miała niebieską koszulkę ze znaczkiem SUPERMANA, czarne rurki i czerwone krótkie trampki. Wyglądała olśniewająco.
Natychmiast zauważyła mój kiepski nastrój.
-Louis! Co się dzieje?
-Zerwałem z El...
-Oj! Sorry, ale nigdy jej nie lubiłam...!
-Wiem, wiem... Miałaś do niej rację...
-Będzie dobrze Lou...
-Oby! Dzięki, że moge na ciebie liczyć i, że ogólnie mam ciebie.- przytuliłem ją.
-Wejdź!- zaprosiła mnie do środka, a ja z chęcia przekroczyłem próg domu i znalazłem się w całkiem przytulnym korytarzu. Prowadziła mnie do kuchni. razem usiedliśmy przy stole.
-To... O co się pokłóciliście, jeżeli moge wiedzieć?- zapytała ostrożnie...
-No...
-Nie mów tylko, że to znów przeze mnie.
-Nie! To nie przez ciebie... Przez twoje sms-y. El była zazdrosna!
-Cholera! Wszystko moja wina.. Przepraszam!
-Pati! Przestań!- nie wiedziałem co powiedzieć. Chwyciłem ją za ręce-To nie przez ciebie... To... Umm.. Eeee...-Nie wiedziałem jak mam to powiedzieć. Przybliżyłem się do przyjaciółki i pocałowałem ją w polik, a potem w usta.
-Louis?
-Słucham...
-Ja chyba... Ja chyba cię kocham!- zarumieniła się i wbiła wzrok w stół.
-Wiesz co... Ja mam podobnie... Chyba zakochałem się w tobie już miesiąc temu. Wtedy byłaś z Ryan'em. Chciałem ci to powiedzieć, ale... Nie chciałem wam niszczyć zwiazku.- spojrzeliśmy sobie w oczy, nadal trzymając sie za ręce.
-Ten związek z Ryan'em to jedno wielkie nieporozumienie... Ale tak ogólnie, to nie wiem... Co o tym myślisz? Co robimy dalej?
-Też nie wiem...
Cały czas myślałem "CO ROBIMY DALEJ?". Długo myślałem. Z zamyślenia wyrwał mnie głosik Patrici.
-Lou! Co robimy dalej?
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejoo!
Długo mnie nie było.. Przepraszam! :)
Miałam dużo na głowie...
Jeszcze raz przepraszam!
To komu dopingujecie LOU&PATRICIA, czy LOU&ELEANOR?
Ja osobiście LOU&PATRICIA, ale sama jeszcze nie wiem jak to się potoczy! :)
Jeżeli macie jakieś sugestje lub coś w tym stylu to piszcie an Twittera https://twitter.com/Karaa1245 , bo zapomniałam hasła do aska...
To tak...
Trzymajcie ręce na pulsie.. Postaram dodać szybko kolejny rozdział, ale jeszcze nie wiem kiedy bo na piątek muszę zrobić plakat na fizykę, żeby mieć 4 na koniec z fizy...
To więc..
Buziaki :*
Lenka...^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz